Kto odpowiada za treść komentarzy rozpowszechnianych w serwisie internetowym?
Napisać komentarz czy nie? Gdy już podejmiemy to ryzyko, tj. pozwolimy aby nasze zdanie (najczęściej negatywne) ujrzało światło dziennie, rodzi się pytanie kto ponosi odpowiedzialność za bezprawne treści zamieszczane na blogu, my, bloger a może nikt, skoro komentarz może być równie dobrze dziełem anonimowego twórcy?

Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie daje wyraźnej odpowiedzi na powyższe pytanie. Na gruncie art. 14 ww. ustawy przyjmuje się co do zasady, że do czasu aż okaże się że dany komentarz łamie prawo, bloger nie może być pociągnięty do odpowiedzialności. Z drugiej jednak strony art. 15 tejże ustawy nie nakłada na administratora obowiązku sprawdzania komentarzy umieszczanych przez internautów na blogu, a wręcz wyłącza obowiązek monitorowania danych przez administratora.

Okazuje się, że sprawa o takim przedmiocie znalazła swój finał w sądzie. Zajął się nią Sąd Okręgowy w Tarnowie, który rozstrzygając w trybie wyborczym stwierdził, że administrator bloga ponosi odpowiedzialność za rozpowszechnienie bezprawnych treści na blogu. W drugiej instancji rozstrzygał Sąd Apelacyjny w Krakowie. Sprawa interesująca i jak najbardziej aktualna w kontekście różnego rodzaju publikacji zamieszczanych w serwisach internetowych w czasie kampanii wyborczej.

Spór powstał w związku z komentarzem jaki zamieszczony został przez anonimowego autora na blogu prowadzonym przez jednego z włodarzy miasta położonego na południu Polski. Pomimo, że obraźliwe wpisy były na bieżąco usuwane, bloger nie został zwolniony z odpowiedzialności. Z wypowiedzi Sądu wynika, że administrator nie podjął niezbędnych czynności zmierzających chociażby w minimalnym zakresie do zapobieżenia przedostawania się szkalujących komentarzy do wiadomości publicznej. Wyrok ten zaskarżyła Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Powyższe postanowienie (należy bowiem pamiętać, że w tego typu sprawach wydawane są postanowienia a nie wyroki) stanowi ciekawy krok w dyskusji nad odpowiedzialnością administratora za treści serwisu internetowego zamieszczanego przez jego użytkowników. Na tym jednak nie koniec, albowiem burmistrz miasta skierował także do Sądu Okręgowego w Tarnowie pozew cywilny dowodząc, że zostały naruszone jego dobra osobiste, a wskutek obraźliwego wpisu przegrał lokalne wybory. Kluczowe znaczenie w tym zakresie odegrają zapewne art. 23, 24 k.c. oraz art. 14 i 15 ustawy oświadczeniu usług drogą elektroniczną.

Z zainteresowaniem będę czekać na rozstrzygnięcie. Nie można bowiem tracić z pola widzenia tej kwestii, zwłaszcza w obliczu tego, jak ważną rolę w życiu społecznym odgrywają w dzisiejszych czasach portale internetowe, gwarantując użytkownikom swobodę wypowiadania się w sprawach publicznych. Wprowadzenie obowiązku filtrowania (monitorowania) komentarzy zamieszczanych w serwisach prowadziłoby do powstania sytuacji, w której tego typu serwisy nie mogłyby spełniać powinności, dla których zostały stworzone. Ponadto, należy zastanowić się nad celowością tego obowiązku w kontekście kosztów jakie mogą powstać w związku dopuszczeniem obowiązku monitorowania serwisu.
Rozstrzygnięcie wkrótce.

Monika Nozdrzykowska
Adwokat


Podstawa prawna:
- ustawa z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.),
- ustawa z dnia 16 lipca 1998r. Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw (Dz.U. Nr 95, poz. 602 ze zm. – utraciła moc)
- ustawa z dnia 5 stycznia 2011r. Kodeks wyborczy (Dz.U Nr 21, poz. 112 ze zm.)


Źródło: Vagla.pl


Zakres działań:
Klienci indywidualni:
  • Sprawy cywilne
  • Sprawy rodzinne
  • Sprawy opiekuńcze
  • Sprawy spadkowe
  • Sprawy karne i karno-skarbowe

Przedsiębiorcy:
  • Sprawy z zakresu prawa spółek handlowych
  • Sprawy z zakresu prawa pracy
  • Sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych
  • Prawo własności intelektualnej
  • Sprawy z zakresu zwalczania nieuczciwej konkurencji
  • Prawo administracyjne